Dziś mam nieco więcej czasu by napisać co u mnie i w ogóle :)
Jak już pisałem mieszkam sobie na Kabatach (podobno mieszkają tu bardzo bogaci i w ogóle sama elita) ... nie są takie fajne jak to się mówi. Ładnie tu jest - to fakt, ale budynki się rozpadają :P Widać, że budowane szybko i tanim kosztem.
Jednakże wolę to niż poprzednią lokalizację, mieszkałem na Sadybie. Fakt spotkałem bodajże Cimoszewicza czy kogoś bo tam mieszka dużo polityków ... ale lokal, który wynajmowałem za 600zł (pokój 2x2 m) śmierdział, posiadał wszystkie gatunki robaków w standardzie. Na piętrze nie było kuchni (tam w ogóle jej nie było - tylko właściciele mieli zamykaną na klucz), nie było pralki (pranie ręczne to masakra), brak ciepłej wody no i moje ulubione: wybijający kibelek :D
Odżywiam się w końcu dobrze ... jak nie ma kolejek to w obiad w KFC przy rotundzie a jak są kolejki to w bufecie 200m dalej (w KFC bardziej się zapycham za 4zł taniej a mam picia dowoli :D).
Czas wolny ... a co to takiego ? Pracuję od 9 do 22-23, godzina drogi do domu więc jak jestem u siebie to padam na cyce i idę spać. Weekendy ... pracuję zmuszając ludzi do kupowania Maców w sklepie Saturn gdy 20m dalej mają iSpot z MacBookami tańszymi o 600zł i mocniejszymi procesorami :P Jednak to męczy mniej niż moje główne źródło dochodu ;-) Dlatego w weekend znajdę chwilę na TV (Comedy Central, BBC, Cartoon Network).
Chwaliłem się, że mojego MacBooka połamałem ? Nie ? No to połamałem :P Mam wielkie pęknięcie na obudowie matrycy + strzela przy otwieraniu = zasnąłem w autobusie (jeszcze jak na Sadybie mieszkałem) i na zakręcie plecak spadł ... byłem tak zmęczony, że fakt iż był tam laptop dotarł do mnie dopiero rano. Strzelanie jest a pęknięcie zakleiłem naklejkami produktów Adobe :) Mam też drugie pęknięcie od zamykania tuż pod prawym nadgarstkiem ... tu przydała się zwykła szara taśma :D Generalnie to stracił swój urok mydelniczki ... ale i tak go nie wymienię choć proponują mi nowego z pracy to ja kocham tego :)
Kupuję iPhone jak tylko pojawi się w Orange ... czekałem już tyle więc poczekam jeszcze te 3-4 miesiące. Tymczasem leci już do mnie Mac OS X Leopard razem w iWork08 i dyskiem LaCie Neil Poulton Design 500GB. Generalnie to płacę za to jakoś 400 lub 500 zł mniej niż w Polsce (wliczając podatek itp) - dobrze jest mieć siostrę w USA :)
Odnośnie programowania ... już nie pamiętam JavaScriptu, HTMLa i ledwo CSS :P Teraz wszystko piszę we Flexie (nawet kupiłem sobie Flex Builder Pro :D) a jako back end PHP5 lub Python i MySQL lub PgSQL.
Niedługo jadę na kurs Flexa do Berlina a potem egzamin i jak dobrze pójdzie to będę certyfikowanym programistą Flex :)
Generalnie to rozlatałem się ostatnio ... byłem już 3 raz na 7-8 godzinnych wizytach w Belgii. W wakacje może odwiedzę USA a napewno pojadę na kilka dni do Francji z koleżanką gdyż tam ona mieszka a tu studiuje :)
Generalnie to tyle ... jak coś się jeszcze wydarzy to dam znać :P ... czemu ja używam tyle słowa 'generalnie' ? :|
Wynajmuję już drugi pokój w ciągu miesiąca bo jakby nie było to mieszkam tu już niemalże miesiąc (przyjechałem 16 maja).
Pierwszy tydzień był straszny! Miałem mały, brudny, śmierdzący pokój. Nie miałem lodówki, pralki czy nawet kuchenki! Ubikacja wybijała, woda to nawet nie ciekła tylko kapała, wanna była krzywa i woda nie spływała do końca ... ah no i miałem malutkie okienk ...
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-01
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Jadłem różnie:
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Miałem swoją lodówke:
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Lepiej było mi w pracy:
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Śmieci po 2 dniach ;-)
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Potem przeprowadziłem się do nowej lokalizacji. Duży pokój z wygodnym łóżkiem, balkonem. W kuchni jest kuchenka, lodówka. W łazience jest pralka itp itp :)
Pokoik wynajmuję na Kabatach. W tym samym mieszkaniu mieszka jeszcze 6 osób (mieszkanie jest 2 poziomowe), muszę przyznać, że bardzo miła ekipa :)
Robiłem jeszcze kilka zdjęć telefonem...
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Shot with RAZRV3xx at 2008-06-13
Póki co to wszystko. Może jutro wrzucę zdjęcia z onAir2008warsaw a także ze spacerów z koleżanką :)
Firefox 2.0.0.13 nie przynosi ze sobą nic nowego - po za kilkoma poprawkami bezpieczeństwa ... dobrze jednak wiedzieć, że dbają o bezpieczeństwo użytkowników :)
Quickpost this image to Myspace, Digg, Facebook, and others!
Ostatnimi czasy cierpię na bezsenność. Nie mogę spać ... jak nie mogę spać to pracuję.
Problem w moim przypadku polega na tym, że u mnie jest to już skrajna bezsenność. Nie mogę się już na niczym skupić, mylę fakty, gubię dni, tygodnie. Dla mnie momentami jest kwiecień. Zapominam o wielu sprawach do załatwienia. Dziś straciłem przytomność, zemdlałem, rozwaliłem sobie głowę o drzwi od łazienki ...
Mam już tego dosyć ... czasem uda się zasnąć ... wtedy zawsze jest środek tygodnia i godzinę później matula budzi mnie do szkoły.
Schudłem 10kg od początku roku jedząc jak na mnie bardzo dużo.
Mówią, że to stres ... może bo ostatnio jest stresu od groma ...
Od jakiegoś czasu targa mną chęć napisania tu czegoś konkretnego, ale albo nie znajduję czasu albo to co chcę napisać nie jest na tyle konkretne :) Postanowiłem więc, że w niedzielę będę zbierać moje wszystkie przemyślenia w jedną notkę. Nie będą one chronologicznie ułożone gdyż nie pamiętam kiedy o czym to ja myślałem ;)
Od jakiegoś czasu (kilka miesięcy) jestem nawet szczęśliwym posiadaczem odtwarzacza MP3 Samsung K5. Byłoby wszystko w porządku gdybym mógł wrzucać muzyczkę podłączając odtwarzacz do MacBook'a.
W piątek (21.12.2007) w mojej szkole odbywały się wigilie ... jako, że to już moja ostatnia w szkole gdyż za 5 miesięcy kończę 4tą klasę, to postanowiłem zachować ten dzień w zdjęciach. Trochę się tego napstrykało ;)
Byłem dziś na wigilii z firmy, dla której robiłem kilka rzeczy. Dzień zapowiadał się bardzo dobrze, kolacyjka w restauracji, piwko ...
Jednak gdy przyszedłem do domu włączyłem lokalny portal by przeczytać o kolejnej kłótni jakiś starszych pań na klatce (swoją drogą włączyłem akurat ten by zobaczyć jak bardzo zje***ą mają nową szatę graficzną, normalnie korzystam z takiego zaczynającego się na "i" - nie jest to zboczenie w stronę firmy z jabłkiem). Zamiast tego moim oczom ukazał się news o dwóch wypadkach.
Tak od jakiegoś czasu czytam w sieci różne opinie na temat wejścia AOL na polski rynek. Wielki amerykański moloch swoją mamucią stopą wdepnął w niezłe łajno.